Tak, tak, tak! Dzisiaj jest pierwszy dzień. Nie czuję wielkiej różnicy, ale kto mówił, że już pierwszego dnia stanie się cud, ja doznam jakiegoś olśnienia, moje ciało się zmieni, a ja wraz z nim? Nikt! Właśnie.
A ja tym czasem biorę się za ćwiczenia z książki Louise L. Hay za które miałam wziąć się już dawno temu jednak zawsze było jakieś ale. Pierwsze zdanie z tej książki brzmi: Jestem gotów się zmienić i tak właśnie jest, jestem gotowa.
Ponadto jestem w trakcie pisania listu do siebie, który otworzę 31 sierpnia 2013r. Każdemu z Was polecam napisanie listu do siebie, to może być najbardziej zaskakująca lektura w Waszym życiu. :)
Kartka wdzięczności:
Dziękuję mojemu ciału za to, że każdego dnia odbudowuje, trawi, oczyszcza i robi inne rzeczy tylko i wyłącznie dla mnie. Dziękuję za wszystkie moje Promyczki. Dziękuję za szansę.
oj tak zebys wiedziala jak taki list moze wzruszyc..ja plakalam a jak wiesz rzadko to robię...
OdpowiedzUsuńtaka kartka wdziecznosc-bardzo dobry pomysl...chyba tez zaczne zapisywac...bo tak latwo narzekac mowic nam ze nasz dzien byl zly..a przeciez w kazdym nawet tym pozornie nieudanym mozemy wylapac nanosekundy szczescia...
Twój wpis sprawił, że się uśmiechnęłam. :) Tak się cieszę, że starasz się, że próbujesz... Będzie dobrze! :)
OdpowiedzUsuńCieszę się Gabi, że mogłam wywołać uśmiech na twojej twarzy. :)
UsuńBuziaki :**
buuuuuziaki:)
OdpowiedzUsuńAaa ściskam Ewciu. :*
UsuńŻyczę by pierwszy dzień przeistoczył sie na całe życie :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam!