1.09.2012

Dzień 1.

Tak, tak, tak! Dzisiaj jest pierwszy dzień. Nie czuję wielkiej różnicy, ale kto mówił, że już pierwszego dnia stanie się cud, ja doznam jakiegoś olśnienia, moje ciało się zmieni, a ja wraz z nim? Nikt! Właśnie.

A ja tym czasem biorę się za ćwiczenia z książki Louise L. Hay za które miałam wziąć się już dawno temu jednak zawsze było jakieś ale. Pierwsze zdanie z tej książki brzmi: Jestem gotów się zmienić i tak właśnie jest, jestem gotowa.
Ponadto jestem w trakcie pisania listu do siebie, który otworzę 31 sierpnia 2013r. Każdemu z Was polecam napisanie listu do siebie, to może być najbardziej zaskakująca lektura w Waszym życiu. :)

Kartka wdzięczności:
Dziękuję mojemu ciału za to, że każdego dnia odbudowuje, trawi, oczyszcza i robi inne rzeczy tylko i wyłącznie dla mnie. Dziękuję za wszystkie moje Promyczki. Dziękuję za szansę.

6 komentarzy:

  1. oj tak zebys wiedziala jak taki list moze wzruszyc..ja plakalam a jak wiesz rzadko to robię...

    taka kartka wdziecznosc-bardzo dobry pomysl...chyba tez zaczne zapisywac...bo tak latwo narzekac mowic nam ze nasz dzien byl zly..a przeciez w kazdym nawet tym pozornie nieudanym mozemy wylapac nanosekundy szczescia...

    OdpowiedzUsuń
  2. Twój wpis sprawił, że się uśmiechnęłam. :) Tak się cieszę, że starasz się, że próbujesz... Będzie dobrze! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Gabi, że mogłam wywołać uśmiech na twojej twarzy. :)
      Buziaki :**

      Usuń
  3. Życzę by pierwszy dzień przeistoczył sie na całe życie :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń