12.09.2012

Dzień 12.

W dalszym ciągu emocje negatywne i pozytywne się mieszają. Tak wiele się jeszcze muszę nauczyć.

Tak w ogóle ostatnio zastanawiałam się nad tym, co posiadamy. My ludzie tak bardzo kochamy gromadzić materialne rzeczy, wzbogacać nasze życie i domy o dobra materialne. Nowy samochód, książka, kuchenka, płyta, bluzka, sukienka, pędzel, poduszka, kawa. Wymieniać można bez końca.
Tylko, co się stanie, jeżeli pewnego dnia wszystko stracimy?
Co wtedy nam zostanie i kim my będziemy, jeżeli określały nas tylko rzeczy materialne?
Czy z taką samą ochotą gromadzimy niewidoczne, piękne rzeczy, które bogacą nasze wnętrze?
Co zobaczymy w lustrze, jeżeli okaże się, że w środku nie mamy nic wartościowego?
Czy w ogóle cokolwiek na tym świecie należy do nas? Przecież tak często nam się wydaje, że jak coś kupiliśmy, uzyskaliśmy to na pewno jest nasze i to już na zawsze.

Dziękuję za to, że mój kręgosłup ostatnio nie boli mnie już dzień w dzień, a nawet jeżeli już za boli to z mniejszą siłą. Dziękuję za każdy świadomy oddech. Dziękuję za rozmowy.

1 komentarz: