W dalszym ciągu emocje negatywne i pozytywne się mieszają. Tak wiele się jeszcze muszę
nauczyć.
Tak w ogóle ostatnio zastanawiałam się nad tym, co posiadamy. My ludzie tak
bardzo kochamy gromadzić materialne rzeczy, wzbogacać nasze życie i domy o
dobra materialne. Nowy samochód, książka, kuchenka, płyta, bluzka, sukienka,
pędzel, poduszka, kawa. Wymieniać można bez końca.
Tylko, co się stanie, jeżeli pewnego dnia wszystko stracimy?
Co wtedy nam zostanie i kim my będziemy, jeżeli określały nas tylko rzeczy
materialne?
Czy z taką samą ochotą gromadzimy niewidoczne, piękne rzeczy, które bogacą
nasze wnętrze?
Co zobaczymy w lustrze, jeżeli okaże się, że w środku nie mamy nic
wartościowego?
Czy w ogóle cokolwiek na tym świecie należy do nas? Przecież tak często nam
się wydaje, że jak coś kupiliśmy, uzyskaliśmy to na pewno jest nasze i to już
na zawsze.
Dziękuję za to, że mój kręgosłup ostatnio nie boli mnie już dzień w dzień, a nawet jeżeli już za boli to z mniejszą siłą. Dziękuję za każdy świadomy oddech. Dziękuję za rozmowy.
a ja dziękuję, że Cię poznałam:)
OdpowiedzUsuń